5 PODSTAWOWYCH PĘDZLI DO MAKIJAŻU

16:47

Ten post z pewnością będzie mało przydatny dla osób, które znają świat akcesorii makijażowych, aczkolwiek z myślą o kobietach, które w makijażu stawiają swoje pierwsze kroki będzie przydatny (a przynajmniej mam taką nadzieję). Dziś przedstawię wam pięć typów pędzli, które moim zdaniem są niezbędne na sam początek. Warto zaopatrzyć się w tą złotą piątkę, Jeżeli jesteście ciekawe jak wykorzystać i jakie są to akcesoria, zapraszam do czytania dalej.



Pędzli do makijażu na rynku mamy na pęczki i nie oszukujmy się, jest w czym wybierać. Czasem ceny są wysokie, a czasem niskie, ale czy tylko te najdroższe są godne uwagi i czy warto kupować zestaw składający się z minimum 15 pędzli? Zacznijmy od tego, że nie wszystkie pędzle, które kosztują około 100zł za sztukę wystarczą nam na lata, bo przecież o to chodzi. Nikt nie chce wydawać pieniędzy na coś co po paru miesiącach będzie nadawać się do śmieci albo do zgarniania kurzu z figurek. Inwestujemy ze zdrowym rozsądkiem. A propo wydawania z głową... czy warto kupować na sam początek wielkie zestawy? Moim zdaniem nie. Oczywiście są zestawy niewielkie i sama w taki zainwestowałam, ponieważ widziałam, że takich pędzli potrzebuję, mam na myśli: do pudru, różu, lekko płaskiego do blendowania, a także tzw. pencil brush - czyli mały pędzelek z kulkowatym czubkiem.



Przejdźmy do samej prezentacji. Postaram się je wam krótko przedstawić.

Pędzel do Pudru
Z samego założenia jest to pędzel do nakładania pudru, lecz nie tylko. Może on posłużyć również jako pędzel do różu, a także do bronzera układając sobie w dłoniach kształt włosa. Mój pędzel pochodzi z małego zestawu 9 pędzli, o którym już pisałam TUTAJ. Jeżeli wolicie pędzel do pudru z krótkim trzonkiem to idealny dla was będzie kabuki.

Pędzel do różu
Najlepiej wybrać pędzel skośny i puchaty, a nie zbity. Zapytacie w czym to się różni? Otóż zbite włosie bardziej koncentrują się na pigmencie zawartym w różu, a puchatym nada twarzy delikatne rumieńce, ponieważ ten rodzaj włosia sprawi, że na waszym policzku będzie "chmurka" koloru. Mój puchacz pochodzi z tego samego zestawu co ten do pudru.

Pędzel do bronzera
Jest to pędzel za pomocą, którego będziecie w stanie wykonturować sobie twarz pudrem bronzującym, a także opalić się bronzerem. Ja jako miłośniczka pudrów bronzujących oraz bronzerów nie wyobrażam sobie nie mieć takiego pędzla. (mój ma już parę dobrych lat i pochodzi z rossmanna, niestety nie jestem wam w stanie powiedzieć czy jeszcze takie są i czy są tak wytrzymałe jak mój) Dodatkowo jeżeli wykonturujemy twarz to wydaję się być bardziej szczuplejsza. Jeżeli nie lubicie bronzerów, ponieważ macie okrąglutką twarz i nie chcecie podkreślać kości policzkowych to w tym wypadku nie jest wam potrzebny.




Pędzel do blendowania.
Taki pędzel musicie mniej więcej dostosować do waszej powieki. Według mnie uniwersalnym pędzlem jest Hakuro H77. Jego włosie ułożone jest w kulkę ze spiczastym czubkiem, dzięki czemu wszystkie granice między cieniami nie będą ostre, a złączą się ze sobą. Na zdjęciu widoczny jest również pędzel Zoeva 227, którego również uwielbiam, za jego pomocą możemy rozprowadzić cień na całej powiece, a dodatkowo go rozetrzeć.

Pędzel skośny
Kolejny uniwersalny pędzel. Możemy nakładać nim pomadkę, wypełnić brwi, a także namalować kreskę na powiece. Mój pochodzi z sephory, więc idealnie cienkiej kreski nim nie namaluję, ale zobaczcie sobie ten z hakuro, który w internecie kosztuję grosze.



Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam wam ten temat i coś z niego zaczerpniecie.
Dajcie mi znać czy któryś z pędzli miałyście i jaka jest wasza złota piątka.


Do następnego! Elfu.

You Might Also Like

8 komentarze

  1. piekne te pędzle, a ja w ogole nie umiem malować oczu pedzlami, wszystko robie aplikatorem. Jakoś z pędzla mi sie sypie i nic nie zostaje na powiece

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uważam, że kupowanie pędzli w wielkich zestawach mija się z celem, bo często i tak nie używamy wszystkich pędzli i zdarza się, że są one dość wątpliwej jakości...Lepiej kupić kilka sztuk dobrych pędzli, a później uzupełnić zestaw :-) Ja tak robię od lat i mam w swoje kolekcji chyba jakieś 30 pędzli, ale oczywiście używam tylko kilku ulubionych :-) Właśnie do pudru, bronzera, różu i blendowania, a oprócz tego do rozświetlacza, korektora i kilka do cieni :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie kupiłam od razu kompletu, a pojedynczo i przez to porządne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawda... Jest tyle tych rodzajów pędzli. Ja niestety rzadko ich używam, mam tylko jeden i jest universalalny do wszystkiego. Dzięki twojemu postowi, mam teraz większą wiedzę na temat pędzli, a wcześniej mało co o nich wiedziałam. :)))

    www.delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niedawno rozpoczęłam przygodę z pędzlami, zawsze unikałam cieni. :)
    Podoba mi się u Ciebie, może wzajemna obserwacja?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam tylko do brązera/różu i do cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie mam zamiar w końcu zabrać się za skompletowanie swojej kosmetyczki- bo do tej pory to wszystko wyglądało bardzo chaotycznie ;) Twój wpis jest bardzo przydatny, w szczególności dla osób dopiero rozpoczynających swoją "makijażową" przygodę, takich jak ja :))

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczne są te pędzle z Sunshade Minerals <3

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Follow by Email